R

R

Karolina + Przemek

Tego dnia wszystko zagrało. Wymarzona pogoda, luźna, fajna, kumpelska atmosfera – co poczułem już w pierwszej chwili po przekroczeniu progu mieszkania w starej krakowskiej kamienicy – super para, która tryskała optymizmem i zarażała uśmiechem. Karolina z Przemkiem postanowili wszystko przygotować sami. Krzątali się po mieszkaniu od rana, dziewczyny plotły wianek, układały bukiety, chłopacy parzyli kawę, pomagali wycinać dekoracje, wszyscy dobrze się znali i świetnie czuli w swoim towarzystwie. Tacy przyjaciele to skarb, a śluby przygotowane wspólnymi siłami to często najlepsze jakie zdarza mi się fotografować. Jeśli miałbym przygotować listę najbardziej niezwykłych ślubów zeszłego sezonu to ten na pewno znalazłby się w czołówce. Wierzę, że fajni ludzie pojawiają się w naszym życiu nie bez powodu, dlatego włączcie muzykę, a ja Wam przedstawię Karolinę, Przemka i całą ich zgraną, kapitalną ferajnę.

wczytywanie...